Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tyle osób zamienia poranną kawę właśnie na ten intensywnie zielony napój? Jednym z powodów jest kofeina, ale matcha ma do zaoferowania znacznie więcej niż samo pobudzenie. Czas odczarować ten zielony proszek i sprawdzić, o co tyle krzyku.
Mówiąc najprościej, matcha to bardzo drobno zmielona zielona herbata, szczególnie mocno związana z japońską kulturą herbacianą.
Różnica w porównaniu ze zwykłą herbatą jest dość ciekawa. Kiedy przygotowujesz klasyczny napar, zalewasz liście wodą, a później je oddzielasz. W przypadku matchy sproszkowany liść zostaje rozprowadzony w wodzie i wypijasz go razem z napojem.
To jeden z powodów, dla których matcha ma tak charakterystyczną konsystencję, kolor i intensywny smak.
Historia matchy
Dziś matcha kojarzy się przede wszystkim z Japonią, ale historia sproszkowanej herbaty zaczyna się w Chinach.
Ogromne znaczenie dla japońskiej kultury herbaty miał mnich zen Eisai, który pod koniec XII wieku wrócił z Chin i przyczynił się do popularyzacji herbaty oraz sposobu przygotowywania sproszkowanych liści z wodą.
Dlaczego właśnie mnisi?
Herbata pomagała im zachować czujność podczas długich sesji medytacji. Dzisiejszym językiem można by to żartobliwie nazwać średniowiecznym „biohackingiem”.
Z czasem picie matchy przestało być związane wyłącznie ze środowiskiem klasztornym. Rozwój japońskiej kultury herbacianej doprowadził ostatecznie do powstania tradycji, którą dziś znamy jako chanoyu, czyli drogę herbaty.
Sekret jakości matchy
Tutaj zaczyna się jedna z najciekawszych części całego procesu.
Na kilka tygodni przed zbiorem krzewy przeznaczone do produkcji tenchy są zacieniane, dzięki czemu dociera do nich znacznie mniej bezpośredniego światła słonecznego.
Nie jest to tylko zabieg wpływający na wygląd. Zacienienie zmienia skład liści. Zwiększa się między innymi zawartość chlorofilu i teaniny, a zmiany w proporcjach aminokwasów i katechin wpływają na smak herbaty.
Efekt? Intensywna zieleń, mniej cierpkości i charakterystyczne umami, z którego dobra matcha jest tak dobrze znana.
Po zbiorze liście są parowane, a następnie suszone bez zwijania. Podczas dalszej obróbki usuwa się między innymi łodyżki i grubsze żyłki. Tak powstaje tencha, czyli surowiec, który później zostanie zmielony na matchę.
Jeśli szukasz herbaty do swojego codziennego rytuału, możesz poznać naszą Matchę Premium 100 g.
A jak wygląda mielenie?
Tradycyjnie tenchę mieli się na kamiennych żarnach. To proces zaskakująco powolny.
W tradycyjnych młynach w ciągu godziny może powstać około 30–40 gramów bardzo drobnego proszku. Daje to pewne wyobrażenie o tym, jak daleko ten proces odbiega od zwykłego przemysłowego mielenia produktów spożywczych.
Co z akcesoriami?
Przygotowanie matchy może wyglądać na skomplikowane, ale w praktyce wystarczy kilka prób, żeby nabrać wprawy.
Nie potrzebujesz od razu całej kolekcji akcesoriów, ale kilka z nich naprawdę ułatwia przygotowanie:
Chasen, czyli bambusowa miotełka służąca do połączenia matchy z wodą.
Chashaku, czyli bambusowa łyżeczka do nabierania i porcjowania proszku.
Chawan, szeroka czarka, w której przygotowuje się matchę.
Naoshi, czyli stojak pomagający chasenowi zachować właściwy kształt podczas suszenia.
Komplet akcesoriów do matchy znajdziesz w naszej ofercie: Akcesoria do matchy – Liść i Puder.
Pamiętaj również, że na smak wpływa nie tylko jakość samej matchy. Znaczenie mają temperatura wody, proporcje oraz sposób przygotowania.
Tradycyjna metoda przygotowania
Dla wielu osób samo przygotowywanie matchy szybko staje się małym codziennym rytuałem.
Krok po kroku
Przygotuj chasen. Nalej do chawan ciepłej wody i zanurz w niej końcówki miotełki na około 10 minut. Bambus stanie się bardziej elastyczny, a przy okazji ogrzejesz czarkę. Następnie wylej wodę i wytrzyj chawan.
Przesiej około 2 g matchy przez drobne sitko. Ten krok pomaga pozbyć się grudek i ułatwia uzyskanie gładkiej konsystencji.
Dodaj około 50–60 ml wody o temperaturze około 75–80°C.
Następnie użyj chasenu, wykonując szybkie ruchy do przodu i do tyłu, przypominające literę W lub M. Po kilkunastu sekundach na powierzchni powinna pojawić się drobna, równomierna pianka.
I gotowe.
A może Matcha Latte?
Jeśli wolisz łagodniejszą i bardziej kremową wersję, Matcha Latte będzie dobrym kierunkiem.
Najpierw przygotuj matchę podobnie jak wcześniej. W osobnym naczyniu podgrzej i ewentualnie spień swoje ulubione mleko lub napój roślinny, a następnie połącz oba składniki.
Proporcje możesz dopasować do siebie. Jedni wolą mocno wyczuwalną matchę, inni zdecydowanie bardziej mleczną wersję.
Matcha nie kończy się na czarce
Matcha świetnie sprawdza się również w kuchni.
Możesz dodać ją do smoothie, jogurtu, owsianki, deserów czy wypieków. Latem warto spróbować wersji na zimno z wodą i lodem albo przygotować Iced Matcha Latte.
Możliwości jest naprawdę sporo.
Nie musisz też od razu zakochać się w tradycyjnej wersji przygotowanej wyłącznie z wodą. Eksperymentuj z proporcjami i sposobem podania.
Daj matchy szansę i sprawdź, jaki sposób przygotowania najlepiej pasuje właśnie do Ciebie